ROK ZAŁOŻENIA 2011
   
   
  :)
OSTATNI
NR 39 ROK 4
23 marca 2015
 
UKAZUJE SIĘ W (DRUGI) I (CZWARTY)
PONIEDZIAŁEK KAŻDEGO MIESIĄCA
I PODAJE OSTATNIE WIADOMOŚCI
Z RADZYMINA I OKOLIC
archiwum!
- POLSKA -MAZOWSZE -Radzymin | Arciechów | Borki | Cegielnia | Ciemne | Dybów Folwark | Dybów Kolonia | Dybów Stary | Emilianów | Janków Nowy | Janków Stary | Łąki | Łosie | Mokre | Nadma Pólko | Nadma Stara | Opole | Popielarze | Ruda | Rżyska | Sieraków | Słupno | Wiktorów | Wolica | Załubice Nowe | Załubice Stare | Zawady | Zwierzyniec
DZIAŁ WYDARZEŃ
    « powrót
Sesja 30 stycznia 2012
z cykluSAMORZĄD
SPRAWA W DWÓCH AKTACH - RADZYMIN 2012 (NR 5) 
Rafał S. Lewandowski, Paweł B. Wiśniowski
AKT I. RADZYMIŃSKI PAT - OWOC XV SESJI RADY MIEJSKIEJ
// RSL
Poniedziałkowe wydarzenia w magistracie zelektryzowały opinię publiczną w Radzyminie. Nie milkną komentarze do tego, co się stało. Jedni mówią wprost: to wstyd i hańba, drudzy z ironicznym uśmiechem wskazują: to w końcu musiało się stać, jeszcze inni doszukują się pozytywnych aspektów całej sytuacji. Zatem, co takiego stało się podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej?
W ostatni poniedziałek 30 stycznia Rada Miejska w Radzyminie miała zająć się dyskusją i głosowaniem nad przyjęciem budżetu gminy na 2012 rok. Co prawda nie była to jedyna sprawa, jaka znalazła się w porządku obrad, niemniej z pewnością uznać należało ją za najważniejszą. Chociażby dlatego, że w myśl przepisów o samorządzie rada każdej gminy zobligowana jest do przyjęcia budżetu na dany rok najpóźniej w ostatnim dniu stycznia danego roku. Jeżeli tego nie uczyni, wówczas sprawa trafia do urzędu wojewódzkiego i Regionalnej Izby Obrachunkowej, co w znacznym uproszczeniu oznacza, iż budżet przyjęty zostanie "odgórnie", zazwyczaj jednak w formule zabezpieczającej tylko finansowanie podstawowych zadań własnych gminy. Finansowanie pozostałych zadań inwestycyjnych zostaje zamrożone.
Takie sytuacje niejednokrotnie zdarzały i zdarzają się w samorządach. Najczęściej jednak dotyczą one samorządów, w których mamy do czynienia z kryzysem politycznym, w których Rada utraciła zdolność podejmowania decyzji, ponieważ antagonizmy między rajcami nie pozwalają na podjęcie jakiejkolwiek decyzji wymaganą większością głosów.
- - -
Co interesujące, w Radzyminie jeszcze do poniedziałku, wręcz do chwili otwarcia obrad wydawało się, że naszej gminy ten problem nie dotyczy. I że owszem, mamy kryzys finansowy, ale nie polityczny, że radni zdający sobie sprawę z trudnego położenia, przegłosują budżet, by nie narażać się na uruchomienie procedur administracyjnych, które dodatkowo skomplikują i tak trudną sytuację w gminie.
Być może założenie takie znalazłoby potwierdzenie w rzeczywistości, gdyby podczas poniedziałkowych obrad zdołano w ogóle zająć się tematem budżetu.
Wyjątkowość Miasta Cudu polega jednak na tym, że pomimo braku dyskusji nad budżetem, budżetu na 2012 nie przyjęto! Jak to możliwe?

Eksperyment, który doprowadził do niespotykanej na skalę kraju sytuacji, rozpoczął się w kilka minut po czternastej, a więc tuż po otwarciu sesji. Wówczas bowiem radny Marek Brodziak złożył wniosek o włączenie do porządku obrad głosowania nad odwołaniem członków prezydium Rady Miejskiej, pod którym podpisało się łącznie jedenastu rajców. Wnioskodawcy uzasadnili swój postulat utratą zaufania do przewodniczącej Elżbiety Darki oraz dwóch wiceprzewodniczących Pawła Dąbrowskiego i Mirosława Fabisiaka.
Jak się zatem okazało, to nie sprawa budżetu, ale sprawa powyższego wniosku zdominowała dalszą część sesji. Skromne w swej treści uzasadnienie wniosku doprowadziło do krótkiej, lecz burzliwej dyskusji. Jako pierwsza głos zabrała radna Halina Bonecka, pytając jakie konkretnie zarzuty stawiane są wyłonionemu ledwie przed rokiem prezydium. Radna dowodziła bowiem, iż odwołanie prezydium może nastąpić tylko w przypadku, gdyby jego członkowie złamali przepisy prawa. - Mieliśmy dbać o interes publiczny, tymczasem tak sformułowany wniosek każe mi się zastanowić, czy przypadkiem nie chodzi tu o reprezentowanie swojego interesu przez grupę radnych skonfliktowanych z członkami prezydium - mówiła radna, stawiając wniosek o niewprowadzanie do porządku obrad wniosku o odwołanie prezydium, powołując się przy okazji na wady formalne tegoż wniosku. (W myśl wcześniejszych ustaleń zaaprobowanych przez radnych, nie zgłasza się uchwał na stół, lecz w terminie siedmiu dni przed sesją).
Zanim jednak i ten wniosek trafił pod głosowanie, wyjaśnień od jedenastki przeciwników zaczęli domagać się także sami członkowie prezydium. Emocje rosły z każdą chwilą. Przewodnicząca Elżbieta Darka zapytała wprost, czy związane jest to ze złożonym przez nią zawiadomieniem do prokuratury w związku z budową drogi do mennicy. W odpowiedzi usłyszała jednak, że nie to jest powodem wniosku o odwołanie, ale fakt, że przeciwni jej rajcowie czują się dotknięci rewelacjami zawartymi w artykule jej autorstwa opublikowanymi na łamach "Wieści Podwarszawskich", w którym zasugerowała, iż winę za zły stan finansów gmin ponoszą w dużej mierze radni opozycji. Następnie głos zabrał wiceprzewodniczący Paweł Dąbrowski, który zarzucił autorom wniosku działanie pod wpływem osobistych pretensji i ambicji. Jako jeden z argumentów świadczących o tym, że inicjatorzy wniosku: Marek Brodziak i Zbigniew Jabłoński działają na szkodę interesów gminy przypomniał sprawę obniżenia o 50 tysięcy złotych dotacji przewidzianej w tegorocznym budżecie na utrzymanie Radzymińskiej Orkiestry Dętej. - Wspominam o tym, bo widzę, że na sali jest wielu rodziców dzieci grających w orkiestrze. Chcę żebyście wiedzieli, co się tu dzieje. Radny Jabłoński chce likwidacji orkiestry, z której wszyscy jesteśmy dumni - mówił Paweł Dąbrowski do rzeczywiście wypełnionej do ostatniego miejsca sali przez publiczność (w tym dwóch goszczących akurat posłów Artura Dębskiego i Wojciecha Penkalskiego z Ruchu Palikota).
Rzecz jasna pozostali radni, którzy podpisali się pod wnioskiem, stanęli w obronie Zbigniewa Jabłońskiego. Jak wyjaśnili, postulat o obcięciu 50 tysięcy zł z Radzymińskiej Orkiestry Dętej stał się pretekstem do nakręcenia przez wiceprzewodniczącego Dąbrowskiego sztucznej afery. - Nam nie chodziło o likwidację orkiestry, jak usiłuje wmówić mieszkańcom obecnym na sali Paweł Dąbrowski. Szukaliśmy oszczędności w każdym sektorze. Obniżenie dotacji na orkiestrę do kwoty 60 tysięcy złotych rozpatrywane było w kategoriach przesunięcia środków na pokrycie pilniejszych spraw. Niewykluczone, iż w ciągu roku te pieniądze znalazłyby się w budżecie - wskazywali rajcowie.
Jednakże prezydium nie zamierzało dłużej dyskutować. Elżbieta Darka, Paweł Dąbrowski i Mirosław Fabisiak po kolei złożyli ustną rezygnację z piastowanych stanowisk i ku zdumieniu pozostałych rajców opuścili salę obrad.

Sytuacja stała się patowa. Przez następną godzinę wszyscy zastanawiali się, czy obrady można kontynuować, czy też nie. - Cudów nie zrobimy, nie ma prezydium, nie ma więc możliwości kontynuowania obrad, podczas gdy do końca stycznia zobowiązani jesteśmy przyjąć budżet. Co dalej? - zachodzili w głowę radni.
I tak w naszym mieście doszło do sytuacji kuriozalnej w skali całego kraju. - Nie wiemy, czy jesteśmy Radą, nie wiemy, czy trwa sesja i co najgorsze nie mamy budżetu - zaistniałą sytuację celnie skomentowała radna Halina Bonecka.
Pomimo wiary części radnych w to, że sytuację uda się jeszcze wyprowadzić na właściwe tory, w tym dniu do dyskusji nad budżetem nie przystąpiono. Prezydium Rady Miejskiej nie powróciło na salę obrad.
Po zasięgnięciu telefonicznej porady w urzędzie wojewódzkim poniedziałkową sesję zakończył wniosek burmistrza Zbigniewa Piotrowskiego z apelem do prezydium o zwołanie sesji budżetowej w trybie nadzwyczajnym w dniu następnym.

Pomijając już nawet pytanie o to, czy opuszczenie obrad pod wpływem emocji było zachowaniem odpowiedzialnym i godnym Prezydium Rady Miejskiej, pytanie do rajców opowiadających się za jego odwołaniem brzmi: Czy ze stosownym wnioskiem nie lepiej było poczekać do kolejnej sesji? Wówczas zapewne nie mielibyśmy tylko Prezydium (w obecnym składzie), a tak w poniedziałek nie została uchwalona najważniejsza z uchwał - budżet.

Nieformalne spotkanie 31 stycznia 2012
AKT II. DOŻYNKI - OSTATNIA SZANSA
// PBW
Czy decyzja Prezydium Rady Miejskiej w Radzyminie podyktowana była chwilą, czy była przemyślanym działaniem - tego, niestety, nie mogliśmy się dowiedzieć. Jednak dalsze postępowanie awangardy Rady było już konsekwentne i jednomyślne.

30 stycznia już po sesji, która trwała tak krótko, przez burmistrza Zbigniewa Piotrowskiego został sporządzony wniosek, którego skrócona wersja miała postać:
"Do Przewodniczącej Rady Miejskiej w Radzyminie. Wniosek Burmistrza Radzymina o zwołanie Sesji Nadzwyczajnej. Na podstawie art. 20 ust.3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. [...] wnoszę o zwołanie Sesji Nadzwyczajnej w dniu 31 stycznia 2012 roku w siedzibie Urzędu Gminy. Jedynym punktem porządku obrad Sesji Nadzwyczajnej jest podjęcie uchwały Rady Miejskiej w sprawie uchwalenia Uchwały Budżetowej Gminy Radzymin na rok 2012. Projekt Uchwały Budżetowej posiadają wszyscy radni. Z uwagi na obowiązek uchwalenia budżetu Gminy na rok 2012 do dnia 31 stycznia 2012 roku zachodzi bezwzględna konieczność zwołania Sesji Nadzwyczajnej w przedmiotowej sprawie. W przypadku niemożliwości osobistego przygotowania i przeprowadzenia Sesji, uwzględniając powagę przedmiotowej uchwały, proszę o upoważnienie do wykonania powyższych czynności jednego z Wiceprzewodniczących [...]"

Wniosek ten został doręczony obecnym na sali radnym. Według słów burmistrza Straż Miejska próbowała rzeczony dokument dostarczyć zainteresowanym wielokrotnie jeszcze tego samego wieczoru, jak i następnego dnia, tj. 31.01.2012. Bezskutecznie.

31 stycznia wieczorem w umówionym terminie o godzinie 18.00 w budynku Urzędu Miasta i Gminy Radzymin pojawiło się 12 radnych. Prezydium nadal było nieobecne. Sesja budżetowa zatem nie mogła się odbyć. Miało miejsce jedynie, słowami burmistrza, nieformalne spotkanie części radnych z mieszkańcami i prasą.

Następnego dnia 1 lutego 2012 roku burmistrz Zbigniew Piotrowski wystosował raport do wojewody Jacka Kozłowskiego (opublikowany także na witrynie UMIG Radzymin) oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej tłumacząc się z zaistniałej sytuacji.

DROBNOSTKI JAKO EPILOG
// PBW
Tyle faktów znaczących.

Drobnostki? W "nieformalnym" spotkaniu radnych wzięła udział grupa mieszkańców Dybowa, kilka osób zainteresowanych sprawą Radzymińskiej Orkiestry Dętej oraz lokalna prasa.

Ci pierwsi dowiedzieli się, że punkt w projekcie budżetu dotyczący sprzedaży działki wraz z budynkiem szkoły w Dybowie był jedynie pomyłką edycyjną.

Co do zmian w finansowaniu Orkiestry, okazało się, że owe obniżenie o 50 tysięcy złotych dotacji przewidzianej na jej utrzymanie nie znalazło się jeszcze w budżecie, zatem dyskusja dnia poprzedniego była bezprzedmiotowa.
Radny Zbigniew Jabłonski stwierdził jednocześnie, że o wiele ważniejszą rzeczą jest zakup aparatu ratującego życie do szpitala, który to może zostać sfinansowany właśnie z owych 50 tysięcy złotych wcześniej przypisanych Orkiestrze.

Burmistrz Zbigniew Piotrowski próbując zamknąć spotkanie niespodziewanie oświadczył, że nierzetelne i nieprawdziwe wypowiedzi niektórych radnych na łamach prasy lokalnej służą partykularnym interesom, a nie dobru gminy. Temat podchwycił radny Marek Brodziak, którego wypowiedź zapoczątkowała ciekawy ciąg zdarzeń.
Wyrażając się dość oficjalnie Marek Brodziak zarzucił "niektórym", że więcej cenią zamieszanie niż dobro gminy. Taka wypowiedź nie byłaby niczym nowym, gdyby była skierowana do innego samorządowa lub polityka.
Jednak jej adresatem był jeden z mieszkańców - siedzący dotychczas w miarę spokojnie Paweł Sieger. Ów w odpowiedzi natychmiast zadał pytanie, która to dokładniej prasa jest nierzetelna i czy radni nie mają prawa do swobodnej wypowiedzi. Dosyć głośną wymianę zdań szybko i bezceremonialnie uciął Zbigniew Piotrowski.

Około godziny 20:00 "nieformalne" spotkanie dobiegło końca w bardzo gorącej atmosferze i trwającej wciąż dyskusji. W zasadzie jego jedynym skutkiem było złożenie wyjaśnień mieszkańcom gminy w dwóch opisanych powyżej sprawach oraz "oficjalne" już teraz powiadomienie prasy, że Paweł Sieger miał związek z wydarzeniami, które zaowocowały brakiem uchwały budżetowej Radzymina na rok 2012.

Czyżby w Radzyminie pojawiła się nowa siła, która jest w stanie wyprowadzić z równowagi spokojnych przez ostatnie kilka lat samorządowców? Postanowiliśmy całą sprawę wyjaśnić.

 Komentarze


   ---


Dodaj komentarz
Można dodać tylko jeden komentarz do danej informacji w sesji.
Nowe komentarze są widoczne na stronie WWW po weryfikacji.
Twój IP: 54.162.183.2 (2016-05-29 17:13)
Tytuł: (wymagane):
Treść: (wymagane):

Osoba (podpis) (wymagane):   Twój e-mail (niewidoczny):  
 
wpisz tekst z obrazka (wymagane):
stolica Polski (wymagane):
 
potwierdzam, że zapoznałem/am się zasadami dotyczącymi umieszczania wpisów na witrynie Kurier R (poniżej) oraz biorę odpowiedzialność za treści przeze mnie wprowadzone.  *


*  Redakcja witryny Kurier R nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczane jako komentarze i na bieżąco usuwa wszelkie materiały uznawane za obraźliwe. Zawartość każdego wpisu wyraża osobiste poglądy i opinie autora.
Zabrania się umieszczania treści obraźliwych, obscenicznych, wulgarnych, oszczerczych, nienawistnych, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. Złamanie tej zasady będzie przyczyną natychmiastowego usunięcia wpisu.

numer ->
SZKOŁY
• EDUKACJA
SZCZʌLIWI, KTÓRZY POMAGAJĄ...  14.06.2015
s. M. Salezja Gierałtowska CSSE
Żeby powstało Szkolne Koło Caritas, wystarczy wniosek dyrekcji szkoły skierowany do diecezjalnej Caritas. Koło otrzymuje opiekuna koœcielnego i opiekę Caritas podczas prowadzonych akcji. To może stać się w dowolnym momencie roku szkolnego, nie ma tu żadnych ograniczeń, a pożytki wychowawcze mogą [...]  WIĘCEJ...
• EDUKACJA
Viva España!  31.05.2015
Katarzyna Kaliszuk
W dniach 25–31 maja 2015 r. młodzież z Gimnazjum z Oddziałami Dwujęzycznymi i Liceum im. Cypriana Kamila Norwida w Radzyminie brała udział w wyjeździe edukacyjnym do Hiszpanii. Tradycją naszej szkoły jest organizowanie wycieczek językowych w ramach współpracy międzynarodowej. Tegoroczna, [...]  WIĘCEJ...
W lutym 2015 r. w Zespole Szkół Terenów Zieleni w Radzyminie zakończyła się realizacja projektu "Praktyki zawodowe w Unii Europejskiej pierwszym krokiem do sukcesu na rynku pracy", w ramach którego uczniowie kształcący się w naszej szkole odbyli staże zagraniczne w Wielkiej Brytanii i [...]  WIĘCEJ...
• EDUKACJA
AFRYKAŃSKIE KLIMATY W CZARTORYSKIEJ  20.02.2015
Monika Król
Na koniec karnawału w Zespole Szkół im. księżnej Eleonory Czartoryskiej zagościli ciemnoskórzy goście z Afryki. Ale... mimo dzikiego wyglądu i egzotycznych wygibasów mówili po polsku. No tak, to nie Murzyni, a zuchy i harcerze z Hufca Zalew.   WIĘCEJ...
• EDUKACJA
III POWIATOWY KONKURS MATEMATYCZNY  18.02.2015
oprac. ZSO w Radzyminie
18 lutego 2015 roku w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Radzyminie został rozstrzygnięty III Powiatowy Konkurs Matematyczny im. R. Żulińskiego, nad którym patronat objął starosta powiatu wołomińskiego. Adresatami zmagań matematycznych byli uczniowie szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z [...]  WIĘCEJ...
przeznaczone dla najnowszych przeglądarek (IE>6; Firefox>4,...). Jeżeli nie używasz takiej, to czas ją zainstalować...